Witaj w eMikolow - Najwiêkszy Serwis Informacyjno-Kulturalny Powiatu Miko³owskiego
  Logowanie/ 
za³o¿enie konta
G³ówna Nowo¶ci Twoje Konto Forum dyskusyjne
Zapowiedzi imprez Archiwum Wiadomo¶ci Reklama
 
 G³ówny
eMiko³ów FORUM
Wiadomo¶ci
eOg³oszenia [0]
Najczê¶ciej czytane
eINFOrmator [405]
Reklama
eGaleria
Kamery w Miko³owie
 Kultura
O¶rodki kultury
MDK Miko³ów
MBP Miko³ów
Klub FRAKTAL
Arty¶ci
Fotografia
Malarstwo
Poezja
 Inne
Ksiêga Go¶ci
Humor w serwisie
Zaproszenie
Poleæ nas
Zostaw wiadomo¶æ
Ciekawe strony
Wy¶lij komentarz
Ankiety
Statystyki
U¿ytkownicy
 Kto jest online
Mamy 26 go¶ci
0 u¿ytkowników
 Login
Pseudonim

Has³o

Nie masz konta? Mo¿esz bezp³atnie sobie za³o¿yæ.
NIE B¡D¬ ANONIMOWY
zobacz równie¿-:Oferty pracy

Warning: mysql_fetch_row() expects parameter 1 to be resource, boolean given in /home/archemik/public_html/mainfile.php on line 470

Warning: mysql_close() expects parameter 1 to be resource, null given in /home/archemik/public_html/simplestat.php on line 52

Miko³owscy poeci


Melanowski Mateusz - Rocznik 1977, poeta, magister
politologii. Publikowa³ m.in w fa-arcie, frazie, kursywie,
¶lasku, opcjach. Wyda³ arkusz poetycki "Do wczoraj, od jutra"
Laureat konkursów. Miêdzy innymi zwyciezca konkursu
o nagrodê im. K. K. Baczyñskiego w £odzi (2001).
Frazie, Protokole Kulturalnym, laureat konkursów,
Mieszka w Miko³owie.



WYJ¦CIE NAPRZECIW
Nie zna Pani niczego - co by¶my
Byli w stanie pokazaæ - Dzi¶?
Emily Dickinson

Odg³osy czajnika i wzdychania
ludzi nad sufitem docieraj±
do mnie na wy¶cigi, bez wzglêdu na
to, w którym jestem k±cie. Okno na

¶wiat nader czêsto zmienia siê w okno
na pó³¶wiatek, a ka¿dy zegarek
tyka tu co innego. Od wszystkich
przedmiotów dzieli mnie jednakowa

odleg³o¶æ. Ale najwa¿niejsze jest
miejsce, gdzie nocami wypadaj±
mi ³zy i zêby i gdzie kruszê siê
najbardziej. To miejsce, od którego

nieraz muszê odrywaæ siê przez pó³
dnia, po czym pokazujê sobie
nieruchome hu¶tawki, nacieki
na asfalcie i schody wchodz±ce

do bloków o numerach: dwadzie¶cia
piêæ - siedem i dziewiêæ. W takich chwilach
w³a¶nie oddycham bardziej. I to jest
to, co czasem musi siê przytrafiaæ.





DO WCZORAJ, OD JUTRA
Ju¿ pora, co robi nas na
szaro, a we mnie co¶ czuwa.

Powieki ju¿ dawno temu
straci³y na wadze, a to

wczesne powietrze od razu
po wpuszczeniu poprawi³o

pH mojego pokoju.
Wiêc nie umiem zasn±æ - muszê

siê jeszcze wiele nauczyæ,
no, ale nie jest znowu tak

¼le. Takie chwile nazywam
sobie czasem moim tylko

czarno- bia³ym rajem.





* * *
Dane mi s±: niebo
w kolorze niebieski
metalik i bia³y

opel, który rano
dosta³ pi³k± i wci±¿
wyje z bólu. Póki

co, nic od kogo¶. Nie
u¿ywana jaki¶
czas skrzynka na listy -

mam wra¿enie - zacznie
niebawem siê kurczyæ,
no, a kiedy ju¿ siê

zdecydowa³em, to
s³uchawka da³a mi
sygna³ do odwrotu.

Najgorsze, ¿e przecie¿
lekko mnie dotkn±æ, a
wci±gam g³êboko.





MÓJ RUCH
Kolejny dzieñ, w którym powietrze
stawia opór przy wci±ganiu, a ruchu,
w szczególnie gor±cych chwilach, brakuje
tak, ¿e tylko spojrzeæ, a w³±czaj± siê
alarmy. Wszystkiemu teraz chcia³oby siê

zaprzeczyæ, mo¿liwe, ¿e to przez te
rzeczy, które, zaraz po otwarciu oczu,
rzucaj± siê w nie. Tak, znowu wszystko od
pocz±tku, no ale od koñca przecie¿
siê nie da. Sta³a mniej wiêcej ilo¶æ grzechów,

w tym tak¿e ciê¿kie do zniesienia, w ci±g³ym
pogotowiu jêzyk i kilka min do
wyboru. Zobaczymy jak to bêdzie.
Jest wtorek. Mo¿e jutro zrobiê sobie
dzieñ wolny od ¶rody, dzieñ wolny od dnia.





ZAPYTAJ, CZY MI ODPOWIADASZ
Zapchany dobrymi intencjami
oraz kurczakiem z ro¿na, wyszed³em,
a tu ¶wiat³a na przej¶ciach zmuszaj±

mnie do spaceru szybszego, ni¿ mam
ochotê. A tu ona szturcha mnie
oddechem i brzydko mru¿y oczy,

wiêc i tak nie bêdzie jej dane
poznanie mnie lub nawet ujrzenie
mojego ¶wie¿ego wci±¿ siniaka

na nodze. A tu - jak widzê - ona
kupi³a foliowane parówki
i pewnie jeszcze chcia³aby poznaæ

mojego psa, z którym siê mo¿na
¶wietnie dogadaæ. Ach, jak¿e lepiej
by³oby gdyby. No a tak, to co.





* * *
Mia³em do powiedzenia tyle, ¿e
miarka siê przebra³a i dlatego
znów tutaj stojê. Tyle razy mnie

to dotyka³o, ¿e czujê siê ju¿
wystarczaj±co popalcowany

i zaczyna mi byæ obojêtne,
¿e jest tak pó¼no i wszystko traci
po³ysk, ¿e byæ mo¿e lada chwila

deszcz spadnie na ³eb, na szyjê,
¿e nadje¿d¿a czterdziestka. Tak, nie ze

mn± takie numery. Jeszcze tylko
nie wiem jak to wszystko siê skoñczy, bo
puenty niestety nie wymy¶li³em.





CHC¡C NIE CHC¡C
Wykorzysta³em ciebie
tak, jak wykorzysta³em

próbkê szamponu, któr±
znalaz³em w jednym z ostatnich

numerów Polityki.
Mo¿na na to te¿ spojrzeæ

z drugiej strony, jednak z t±
ró¿nic±, ¿e ty wtedy nie

my³a¶ w³osów. Natomiast
dzi¶ w Gazecie Wyborczej

by³a czekolada do
picia i wiedz, ¿e d³ugo siê

nie zastanawia³em, co
mam z ni± zrobiæ, a kiedy

autobus zatrzyma³ siê
na przystanku i - jako ¿e

by³em sam - szybko usz³o
z niego ¿ycie, to sobie

pomy¶la³em, ¿e kiedy
bêdziesz odchodzi³a , to ja

przez jaki¶ czas szed³ bêdê
z tob±, chcesz tego czy nie.





* * *
Teraz, to przede wszystkim smak
czosnku, a wiêc i guma bez
cukru. Teraz, to wzruszenie
ramionami lub chwilowe
wychodzenie krêgos³upa

na prost±. Tu, to wsuwany
pod drzwi wiatr, to propozycja
smacznego i po¿ywnego
drugiego ¶niadania. Tak wiêc
teraz tu nie - mo¿e pó¼niej.





OSTATNI Z TAKICH WIERSZY
Zaczyna we mnie ujadaæ
pies, gdy do siebie podchodzê
w ten sposób, a mimo to, jak
u siebie siê czujê, czyli

wyprowadzam odkurzacz,
dzieci wyprowadzaj±
sanki, co rusz odmawiam
modlitwie, w darze tylko

przynoszê ci wstyd. Chodzi mi
o to, ¿e uros³em w si³ê
i wszystko traktujê lekko,
¿e psy chyba zaczê³y siê

mnie brzydziæ, i ¿e to ciê
stresuje. Chodzi mi o
to, ¿e tak tresuje nas
¶wiat. Niezwykle opornych.





* * *
No, w ogóle to jeszcze
jest wcze¶nie, ale zimno

i powinni zacz±æ grzaæ.
Lecz nie skar¿ymy siê. I
nie rzucamy siê w oczy,

kiedy gramy w chiñczyka
lub niesiemy dwie pe³ne

reklamówki z naszego
hipermarketu. Tylko
czasem atakuje nas

osiedlowy pies. Tylko
czasem atakuje nas

nasz bojownik syjamski.
A gdy musimy milczeæ,
robimy to naraz. No,

i to w³a¶nie podoba
mi siê w tobie najbardziej.





* * *
Nic siê nie martw, wystarczy
zwróciæ uwagê na to,

¿e mieszkasz, mieszasz w szklance,
na wiatr, no i te drzewa
w kursywie. Naprawdê nie

masz powodu. Na przyk³ad
taki ja: niemal w ka¿dej

mojej publikacji s±
jakie¶ b³êdy, a w³a¶nie
przed chwil± przestraszy³em

dwa samochody naraz,
wiêc siê uspokój, nic nie

poradzimy przecie¿ na
to, ¿e przysz³o¶æ ma na nas,
tak czy owak, chrapkê - no

ale czy ja koniecznie
muszê ci to t³umaczyæ?





KRZYWE KRÊGOS£UPY
Nie maj± czego okna plastikowe t³umiæ
Zegarek stoi na stole i czeka
Z³e my¶li wierc± siê
Ju¿ chyba godzinê
W sen si³± próbujê chocia¿ to nic nie da

Zegarek w swoim zostanie u¿yty czasie
Ulice wci±¿ s± nie rozmasowane
My¶lê coraz gorzej
Zmêczenie odczuwam
A ju¿ pocz±tkowe widaæ napisy dnia

Nadruk na kubku kalendarz oraz tytu³y
Listy wczorajsze ze sklepów ulotki
Wszystko przez zdarzenia
Co wbi³y siê w pamiêæ
Jak szpilka przeze mnie po³kniêta w przedszkolu





* * *
Poranek pozostaje niezm±cony
jak odstana woda dla rybek albo
sen, w którym nie trzeba biegaæ; przecie¿ s±

na przyk³ad gole, które wam w dzieciñstwie
strzeli³em, s± na przyk³ad moje zêby -
ca³e i zdrowe, w miarê jeszcze bia³e.
Nie dra¿ni± mnie w tym momencie przedmioty,

które nie znalaz³y sobie dotychczas
miejsca, jak klej albo no¿yczki. Jestem
obojêtny na rozk³ad jazdy, który

nie daje siê zapamiêtaæ - tak szybko
siê zmienia, i na tych kilka czerwonych
punktów, które z uporem maniaka, tkwi±
na moich plecach. Nie my¶lê o bliskich

pogrzebach, których ju¿ tu parê by³o.
Po prostu le¿ê z moim psem, no i tak
bêdzie jeszcze przez pó³ dnia. Jak nie d³u¿ej.





* * *
Monice M.
Normalnie to tu nie
pada, ksiê¿yc - tak jak
lubisz - jest w pe³ni si³,
w³a¶ciciele maj±
³adniejsze psy, no a

go³êbie sfruwaj±
z drogi, a nie schodz±.
Wszystko wskazuje wiêc
na to, ¿e jeste¶my
tu dzi¶ wyj±tkowi.





WYPRAWA DO ¯Ó£KIEWKI
Monice M.
Znowu co¶. Wydarzenia
uznane za nieby³e
pojawiaj± siê nagle
i nie wiadomo jak siê
zachowaæ. S³uchaj, wiele
spraw mnie dotyczy, ale

ja ich nie dotyczê. Nie
ja zdradzam, to zdradzaj±
mnie drobiazgi, takie jak
zdrapany naskórek, czy
opi³ki paznokci. W tej
chwili dajmy jednak

temu spokój, bo przede
wszystkim musimy wskrzesiæ
ten piec - trzeba siê w koñcu
otrz±sn±æ z zimna. Potem
napijemy siê bimbru
z tutejszymi rockersami.

Zrozum, sprawy przybior±
jaki¶ obrót, pu¶cimy
co¶ w niepamiêæ. My sami
wystarczymy. Materia
jest delikatna, ale
przy³o¿ysz rêkê, zgoda?





ZMYLONA POGOÑ
Jakbym na d³oniach nadal mia³ py³
z motylich skrzyde³ i jakby te
ka³u¿e, w których myli¶my
w dzieciñstwie niekiedy rêce, by³y
tymi samymi, co teraz. A
mo¿e rzeczywi¶cie jeste¶my

wci±¿ dzieæmi i jedno siê drugim
bawi? Mo¿e daleko razem
nie zajdziemy, bo albo jaka¶
mg³a miêdzy domami tak gêsta,
¿e musi siê rozpychaæ, albo
pierwszy ¶nieg, który jest ostatni±

rzecz± jak± mogliby¶my braæ
pod uwagê? Ju¿ coraz czê¶ciej
zaczynamy siê gubiæ. Szkoda
by³oby mi tego, ¿e tacy
razem byli¶my ³adni - sam, to
ja jestem niefotogeniczny.





* * *
Kiedy przystanê³y zegary
To przy ostatnich w g³êbi ziemi

Robakach pojawi³o siê
Moje cia³o i dopiero

Wówczas poczu³o jak
Twardniej± ka³u¿e

I jak rozmieszczaj± siê kamienie





* * *
O grzechach przychodz±cych
lekko jak nie przymierzaj±c
ucieczka z p³atnej toalety

miko³owskiego dworca.
O grzechach ci±¿±cych mi na
piersi i o tym, co jest grzechem

tylko z wygl±du. O tych
chwilach, w których z ró¿nych przyczyn
stawa³em siê po¶miewiskiem dla

samego siebie, o tych
s³owach, które w z³± godzinê
bra³em za dobr± monetê i

o tym g³upim nawyku
zagl±dania w ka¿d± bramê.
Rozmy¶la³em, dziêkuj±c Bogu -

bo przecie¿ komu? - za tê
potrzebn± cierpliwo¶æ, której
mam jak na lekarstwo akurat.





* * *
Da³by¶ sobie rêkê uci±æ, ale kto¶ uci±³
sobie drzemkê i wszystko przepad³o. Po nocy
bezsennej nadszed³ bezsenny dzieñ. Chmury, niczym

tr±dzik twarz, obleg³y niebo- wydawa³o siê,
¿e na zawsze. Ale zd±¿y³e¶ to wszystko przejrzeæ
i teraz co¶ zagl±da ci w oczy. Zamykasz

je wiêc, i to dzia³a, bez zarzutu, na nerwy,
lecz jest bezskuteczne jak podanie rêki
na pamiêæ- kiedy nikogo w tym miejscu nie ma.






Wykorzystano materia³y dostarczone przez Rafa³a Muszera
Dziêkujemy



 Fotogaleria
2.723 zdjêæ!
nieznany

TOP 50
 Pogoda
w Miko³owie
2012-05-20 18:38:38
temp. 26.6 °C
ci¶n. 999.9 hPa
wilg.  34 %
wiatr 51.0 m/s
0.0° N
opady 1h 0.0 mm
 Urzêdy
Starostwo Powiat.
UM Miko³ów
UM £aziska
UM Orzesze
 Organizacje
ZHP Miko³ów
Stowarzyszenie "U¶miech"
Fundacja "Iskierka"
IGT "POMOST"
 Bezpieczeñstwo
Policja
Stra¿ Miejska
Stra¿ Po¿arna
Pogotowie
Wa¿ne telefony
 Szukaj

     
© DBN
e-mail: redakcja@emikolow.pl
(+32) 326-00-50 wew. 28

8.598.154 ods³on strony od 22 pa¼dziernika 2001
Istniejemy w sieci: 3863 dni